wyjechać z Polski aby szukać swej polskości
wrócić do Polski aby szukać swej żydowskości
wciąż wyjeżdżać i wciąż wracać
to tutaj są korzenie a tam korona drzewa
i drzewo duże aż po słońce
i nie rośnie bo w cieniu nadto od swego ogromu
wyjechałem z Polski aby szukać swej polskości
nad Sekwaną, Menem i Tybrem
szukałem tożsamości w wąskich uliczkach Jerozolimy
wśród arabskich dzieciaków gardłowo mówiących- dzień dobry
bo i tam mówią po polsku
a zresztą- gdzie nie mówią po polsku
i wróciłem po swoje żydowskie korzenie
i nie znalazłem niczego co by żyło po żydowsku
tak jak gdzie indziej poza Polską żyje po polsku
nie znalazłem bo to martwe było bo to umarłe było
bo nie zmartwychwstanie nam sądzone
na tej ziemi pełnej popiołu
na Tej Ziemi gdzie duża litera umiera
na tej ziemi gdzie mała litera umiera
gdzie daremnie wyczekiwać zmartwychwstania
tylko żyć trzeba- dla siebie
i teraz codzienność zaczynać trzeba
nie chodząc rankiem na cmentarze
i teraz codzienność zaczynać trzeba
od budowania siebie każdego od modlitwy
o zdolność budowania siebie o zdolność budowania
nowego języka- języka miłowania
1987, Lublin
Aleksander Rozenfeld
Ps. Wiersz dla Basi:* Poeta ten napisał wiele pięknych wierszy, będę tu je dla Ciebie systematycznie wklejała. Objechał pół świata. Pisywał w Rzymie, Kolonii, Jerozolimie. Pisał o żydowskości i polskości swojej- miał dwie ojczyzny. Co dzieje się z Nim teraz tego w tej chwili nie wiem, ale się postaram dowiedzieć:)
ilustracja: MENORA
http://www.eioba.pl/a79257/kaba_a_mistyka_ydowska_chasydzi_cadycy_i_sefiroty
