Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazimiera Zawistowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazimiera Zawistowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 listopada 2010

***[Kochałam Ciebie...] Kazimiera Zawistowska




Kochałam ciebie i czasem bojowe
Zbroje ci kładłam- czasem harfę w dłonie-
Czasem twe czoło tuliłam w koronie-
Czasem trefiłam pazia włosy płowe!


Gdzież ty poszedłeś, o mój książę senny?
Na sarkofagu twojego marmurze
Skamieniał anioł cichy i promienny
I w twarz ci rzuca blade grobów róże,
Bo w tym kamiennym aniele żałości
Dawno umarła moja dusza gości.




Kazimiera Zawistowska






ilustracja:
Anioł śmierci-nagrobek-Rossa, autor zdjęcia:Lena 13
http://www.globtroter.pl/zdjecia/87869,litwa,wilno,wilno,aniol,smierci,,,nagrobek,,,rossa.html

piątek, 15 października 2010

"Spadłe liście" Kazimiera Zawistowska



Na srebrne stawu zwierciadło lecą
I świecą złotem, i miedzią świecą,
I lecą trwożne jak błędne duchy,
Jak serc porwanych krwawe okruchy.

Wiatrem rzucone serc krwawych strzępy
Między pobrzeżne szuwarów kępy,
Jakby łzy lecą, jakby krew kwiatów,
Jak pocałunki słane z zaświatów.

Więc lecą... lecą - a gdy na fali
Pierścień się mglistych świateł rozpali,
To się w tej smętnej płonią jasności

Niby korowód cmentarnych gości,
I w mętne stawu zwierciadło lecą,
I świecą złotem, i jak krew świecą...


Kazimiera Zawistowska