Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 listopada 2010

"Kiedy deszcz chłodny pada wchodzę między drzewa" Jarosław Iwaszkiewicz



Kiedy deszcz chłodny pada wchodzę między drzewa,
I zimna, szmerna ciemność zaraz mnie uwięzi,
Nie wiem czy szumią liście, czy szumi ulewa
I radość moja wzrasta wśród mokrych gałęzi.
Wszystko czym co dzień żyję gdzieś się zaprzepaszcza,
Przytulam się do drzewa i chłód mnie przenika,
Siostra noc mnie przygarnia połą swego płaszcza
I świat się odnajduje - w miarę jak świat znika.







Jarosław Iwaszkiewicz






ilustracja: Mirosław Kańtoch
http://www.artmi.eu/?akcja=galeria

poniedziałek, 6 września 2010

"Amore profano" Jarosław Iwaszkiewicz

Kotara da nam światło zielone jak woda.
Smuga słońca nam powie, że jest nieskończoność,
Spokojnego odblasku twardawa łagodna
Spłynie na twoje ciało jak jasna zieloność.

Na sinym aksamicie będziesz jak morela,
Wyłuskana z szat wszelkich, spokojnie okrągła.
Przyłożę do twych piersi gestem menestrela rękę,
a pierś twa zadrży jak struna pociągła.

Gdy palcem znajdę ust twych jedwabną oponę,
Gołębie złotych blasków przelecą sufitem
I roztopią się w oknie - pachnącym błękitem.

Zielenią zadumaną i żółcią karmione.
Wreszcie na bladych okien wodniste zasłony
Upadnie siny wieczór w czarną noc zmieniony.

Jarosław Iwaszkiewicz






ilustracja: Renata Brzozowska "Akt"

sobota, 7 sierpnia 2010

"Szczęście" Jarosław Iwaszkiewicz

Jak kroplę czuć na wardze smak każdej cichej chwili,
Rozcinać mocnym nożem welinu białe kartki.

Głaskać jedwabiem ręki wszelaki płomień żartki,
Czuć, jak się rumak wartki pod jarzmem dłoni chyli.

Czekać, aż słońca światło biel kwietnych drzew przykłoni,
Przykrócać i popuszczać rumakom swoim wodze.

Smakować każdy krok swój po białej twardej drodze,
Jak kryształ szklanej kuli czuć dnie we wnętrzu dłoni.

Jarosław Iwaszkiewicz


ilustracja: "Konie w galopie" Alicja UrbTek

piątek, 2 lipca 2010

"Lato" Jarosław Iwaszkiewicz


















Nikt twojego imienia nie powiedział: lato,
Nikt słowem swym nie zajrzał do twojego wnętrza,
Bo twoja treść- monstrancja jest to przenajświętsza,
Przedzielona od świata upalną makatą.

Ciało jesteś gorące, żółte, doskonałe,
Obnażone na żądzę, ale nie na miłość,
Nie zamieszkana w tobie drży chuci zawiłość,
I zielone ogrody, i kołacze białe.

I jedna tylko sprawa za twe żary stanie,
Jedno tylko do ciebie, o lato, podobne
I jak ty- rozpalone, i jak ja- osobne,
I w ogień spowinięte- samotne kochanie.


Jarosław Iwaszkiewicz