Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Lipska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Lipska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 stycznia 2011

"Chodzi o to" Ewa Lipska




Chodzi o to
by wiedzieć
czy z ust wydobywają się jeszcze
słowa słowa słowa
czy tylko kamienna fontanna
z której zsuwa się liść.




Ewa Lipska

środa, 15 grudnia 2010

"Podczas świąt" Ewa Lipska


Podczas świąt można wreszcie
wyłączyć telefon.
Jeżeli urodzi się Bóg
zapuka sąsiadka.

Oglądam Casablankę
z takim samym jak zawsze
apetytem na dygresję.

Zabawiam się samotnością.
Do tego gorące mleko z miodem.
Mój szósty palec u ręki
wystukuje litery.

Nie napiszę nic więcej.
Dalszy ciąg wieczoru
jest nietykalny.

Ewa Lipska

niedziela, 5 grudnia 2010

"Nic nie jest pewne" Ewa Lipska

Możesz stać się szaleńcem.
Walutę obłędu możesz wymienić na geniusz.

Nic nie jest pewne.

Z dziesięciu świadków
obecnych na sali
jedenasty zezna
że jesteś winien.

Mogą ci przynieść w teczce naród.
Możesz go pokochać ze strachu
albo z miłości.

Możesz hodować jarzyny
które cię otrują.

Kolekcja twojej broni
może cię rozstrzelać.

Może być jutro szczęście
chociaż będzie wtorek.

Nic nie jest pewne.

Nawet rak w mojej tkance
nie jest pewny jutra.

Ewa Lipska

niedziela, 7 listopada 2010

"Ucz się śmierci" Ewa Lipska


Ucz się śmierci. Na pamięć.
Zgodnie z zasadami pisowni
wyrazów martwych.

Pisz ją łącznie
jak rzeczpospolita albo lwipyszczek.

Nie dziel jej
pomiędzy umarłych.

Jesteś wybrańcem bogów.
Ucz się śmierci wcześnie.

Miłość do ojczyzny
też bywa śmiertelna.

Ucz się śmierci
w miłości.

Ucz się śmierci nie tylko
dla zabicia czasu.

Czas bywa samobójczy
i wisi godzinami na drzewach.

Przepytaj siebie.
Przepytaj na żywo.


Ewa Lipska



ilustracja: Vladimir Kush
http://marceloferreiro.com/blog/2007/06/12/realismo-metaforico/

piątek, 29 października 2010

"Jeśli istnieje Bóg" Ewa Lipska

Jeśli istnieje Bóg
- będę u niego na obiedzie.
Zamiast światła: czerwony głóg.
Anioł po mnie samochodem przyjedzie.
Gołębice obłoków tłustych
będą się trzepotały na składanym stole.
Będziemy pili z dzbanów pustych
święconą wodę i wolną wolę.

Jeżeli nawet Bóg ma krótkie palce
może i tak z nich wyssać wieczność.
Jeżeli Bóg jest poliglotą
może tłumaczyć święte wiersze
do antologii jeszcze świętszej
od przenajświętszej kropli pierwszej
z której urosła rzeka.

Potem się na rowerach przejedziemy
z Bogiem po czereśni. Po rajskim pejzażu.
W wazonach ziemskie sitowie.
Drapieżniki leżą odłogiem.

Ewa Lipska


ilustracja:
http://www.smakprostoty.pl/szczegoly/370/galeria__wazon_inspirowany_kwiatem_rozy

sobota, 16 października 2010

„Jesień” Ewa Lipska

Zabieramy się do opisu jesieni.
Pedantycznie. Liść po liściu.
Kolor po kolorze.
Męka mgły na krzyżu.
Mży twój głos do mnie.


Plącze się wokół nas temat.
Pożółkły szelest melodii.
Zakochani od rudego poranka
gotujemy makaron.


I znowu
wrze
ta sama chwila
kiedy
przyłapywaliśmy zimną jesień
na gorącym uczynku.

Ewa lipska

piątek, 15 października 2010

„Żywi nie są cierpliwi” Ewa Lipska



Zrób coś wreszcie.
Żywi nie są cierpliwi.

Ukrywam przed wszystkimi
Twoją śmierć.

Nadal razem bywamy
na wielkich przyjęciach.

Zacieram wszystkie ślady
za cmentarną bramą.

Nie ufaj śmierci.

Wieczny odpoczynek
to tylko wakacje.



Ewa Lipska



ilustracja ze strony:
http://borowik.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?4

"Dzień Żywych" Ewa Lipska



W Dniu Żywych
umarli przychodzą na ich groby
- zapalają neony
i przekopują chryzantemy anten
na dachach ich grobowców
z centralnym ogrzewaniem.

Potem
zjeżdżają windami
do swej codziennej pracy:
do śmierci.

Ewa Lipska




ilustracja ze strony:
http://forum.niesmiertelni.pl/viewtopic.php?f=20&t=6358

piątek, 3 września 2010

„Turyści Słów” Ewa Lipska


Turyści słów. W linowej kolejce.
Mówimy coraz bardziej stromo.
Malujesz usta nad przepaściami.
Skąd ci przyszła do głowy ta aluzja?
Przed nami droga. Szeptem w dół.
Coraz krótszy oddech znaczeń.
Życzliwy kamień potyka się o nas
kiedy wracamy do miasta.
Tak bardzo sobie bliskoznaczni.
Niektórzy nazywają to miłością.


Ewa Lipska



ilustracja: Gustaw Klimt "Pocałunek"
http://www.prezent.pomysl.com/prezent-681-ona-pocalunek---gustaw-klimt---obraz-olejny.html