Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kamieńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kamieńska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lutego 2011

"A na środku raju" Anna Kamieńska



A na środku raju
zasadzone jest drzewo tęsknoty
aby godzić się na wszystkie utraty
a w końcu na utratę siebie
trzeba było zacząć od tego
wtedy życie bolałoby tylko
jak bezbolesny poród

Anna Kamieńska

"Cisza" Anna Kamieńska


Obudziłam się w ciszy
jak w zacisznej mogile
Światło uśmiecha się jak Beethoven
uśmiechem głuchych
I będą moje dnie ostatnie
pierwsze jak skrzypce
żeby wiadomo było
że wszystko jest z ciszy

Z ciszy powstałeś
w ciszę się obrócisz

Anna Kamieńska




ilustracja:
Francoise Pascals "la pause"

niedziela, 6 lutego 2011

"Chwila" Anna Kamieńska


Dana jest tylko chwila
a teraz rzuć się 
w jej bezdenną głąb
krąż wokół niej 
jak wskazówka zegara
jak ramię cyrkla 
bierz z niej miarę

Ciągle mówimy 
by nic nie powiedzieć
a chwila i tak zaskakuje 
naszą krew
bez zwiastowania
komórki ciała 
przekazują ją sobie jak ból

Wieczne odpoczywanie nam
w chwili

Anna Kamieńska

wtorek, 5 października 2010

"Pytania" Anna Kamieńska



Więc ciągle trzeba zmieniać skóry
porzucać za ciasne kokony
z leśnej kałuży dorastać do morza
z rudej murawy do łąk wiekuistych
z okna dzieciństwa do półkuli nieba
z mroku na schodach do ciemności pytań
z siana na stole do szeptu tajemnicy

Tylko pytania dzisiaj brzmią prawdziwie
żyjemy w samych znakach zapytania

Anna Kamieńska





ilustracja: Shane Rebenschied "Rozterka"

poniedziałek, 5 lipca 2010

"Śmieszne" Anna Kamieńska



Jak to jest być człowiekiem
spytał ptak
Sama nie wiem
Być więźniem swojej skóry
a sięgać nieskończoności
być jeńcem drobiny czasu
a dotykać wieczności
być beznadziejnie niepewnym
i szaleńcem nadziei
być igłą szronu
i garścią upału
wdychać powietrze
dusić się bez słowa
płonąć
i gniazdo mieć z popiołu
jeść chleb
lecz głodem się nasycać
umierać bez miłości
a kochać przez śmierć
To śmieszne odrzekł ptak
wzlatując w przestrzeń lekko

Anna Kamieńska