Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Pakuła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Pakuła. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lutego 2011

***[Nagle jest pusto...] Katarzyna Pakuła


Nagle jest
pusto jak
bezgwiezdne niebo
i jak za duża ziemia
czyli zupełnie
nierealnie


ale jest
mocno pusto
aż zupełnie boli 




Katarzyna Pakuła


ilustracja: Gustaw Kaz "Piórko na tafli wody"
http://www.digart.pl/praca/4348998

czwartek, 17 lutego 2011

***[Pająk na mojej ścianie...] Katarzyna Pakuła

Pająk na mojej ścianie
jak największy problem na świecie
on skurczony niepewnością
ja sparaliżowana oczekiwaniem

jego długie nogi
wykrzywione
moje ciało

oboje
w tym strachu
podobni
do siebie
bardziej i bardziej

może nawet kiedyś
ja i pająk
polubimy się
rozumiemy się przecież
doskonale

Katarzyna Pakuła



ilustracja: Natasza Sobczak "Pajęczyna"

sobota, 29 stycznia 2011

***[piękni ludzie...] Katarzyna Pakuła

piękni ludzie
na obrazkach
piękni ludzie
piękne dłonie
piękne nogi
piękne buzie
zaplątani w pocałunki
piękni ludzie
na spacerach
na ulicach
i na luzie
zapatrzeni w duże oczy
w małe oczy
wąskie oczy
roześmiani sobie w ustach
w ustach róże
piękni ludzie
w telewizji
i w teatrze
piękni ludzie
obojętni cudzych oczu
czczych zapatrzeń
pewni siebie
w autobusie
w rękawiczkach
w kawiarence
z cudzą dłonią
przy stolikach
piękni ludzie
na obrazkach
piękni ludzie
piękne dłonie
piękne nogi
piękne buzie


Katarzyna Pakuła

ilustracja: Judy York

sobota, 22 stycznia 2011

***[Kupię sobie skrzydła...] Katarzyna Pakuła



Kupię sobie skrzydła
nie będę pożyczać słów
nie będę słuchać cudzych uczuć

kupię sobie skrzydła
takie duże białe i lotne
nawet za obolałą duszę

kupię sobie skrzydła
zamocuję na największej nieroztropności
wyskoczę i zniknę

i będę sobie
latający słoń
między gwiazdami.

Katarzyna Pakuła

sobota, 8 stycznia 2011

***[Wielkie uczucia...] Katarzyna Pakuła


Wielkie uczucia
pachną rumem lub wanilią
a ich zapach-
zapiera rozsądek

Wielkie uczucia
jakoś mnie mijają
chowają głowy w nawał myśli
i brak doświadczeń

Ktoś inny przeżywał
raz jeszcze zachód słońca
z kimś innym
może i za mnie.

Wielkie uczucia
w kawiarni z parującą kawą
drzemią na talerzykach
gotowych na uderzenie łyżeczki.

Katarzyna Pakuła



ilustracja: Alain Ayers

niedziela, 14 listopada 2010

***[postrzegam cię...] Katarzyna Pakuła



postrzegam cię
nieempirycznie
przez zmysł snu

trzy ziarnka gorczycy
do dzbanka życzeń
może przyjdziesz na jawie


Katarzyna Pakuła






ilustracja: Rafał Olbiński "Apetyt na wiarygodny ideał"
http://www.olbinski.ovh.org/

niedziela, 12 września 2010

"Wspomnienia" Katarzyna Pakuła

pamiętam
starą kobietę,
która umiała prasować lewą ręką bawełnę

plamki na jej dłoniach drgały
jakby w oczekiwaniu
na ciało zbawione po śmierci,
której spodziewała się co dzień

miała dużo siwych włosów
tak dużo, że oddała kilka swojej córce
w podzięce za wyrzeczenia

kiedy umarła
zaczęłam prasować lewą ręką bawełnę
żeby się nie rozwlokła
i żeby nie zapomnieć




Katarzyna Pakuła z tomiku "Siedemdziesiąt cztery autobusy"

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

O najwspanialszych kochankach świata

O najwspanialszych kochankach świata
nie mówi się głośno
bo po co?
Najwspanialsi kochankowie świata
nie umierają z miłości
a to takie romantyczne.

Najwspanialsi kochankowie świata
na balkonach hodują pietruszkę
stoją w kolejkach po chleb powszedni
i kłócą się o pieniądze.

Najwspanialsi kochankowie świata
w zimowe wieczory wymyślają dom dla swoich
dzieci
jeszcze lepszy
chociaż lepszy już być nie może.

I kiedy wreszcie umrą
najwspanialsi kochankowie świata
ze starości zapewne
dzieci pochowają ich normalnie
na cmentarzu miejskim.
I na ich grobach nie wyrośnie głóg
bo i po co?

Katarzyna Pakuła

sobota, 10 lipca 2010

Droga do Ciebie....

Droga do Ciebie uciekła spod nóg.
I trawa nabrzmiała od rosy pieści mi stopy.
Dużo dużo rosy i dużo dużo trawy
           zapach właśnie zaczął kwitnąć-
                       pełne garście zapachu.

Droga- igła do Ciebie zgubiła się w stogu siana.
A siano siano takie miękkie
             i dużo go po brzegi
                          siano jak drogi.

Droga do Ciebie skręciła gdy szłam prosto.
Leniwe motyle obsiadły mi ramiona

                                                                                                                                                        całe dłonie motyli
                                                               głowa pełna motyli.  


                                                                 Katarzyna Pakuła

poniedziałek, 5 lipca 2010

Niech skóra pęka...


Niech
skóra pęka
do krwi
ramiona skruszeją
we włókna
żyły
wyjdą na spodniej stronie dłoni
zzielenieją


Niech
nogi splotą się w miejscu
na zawsze
ich palce wejdą w ziemię
głęboko
szeroko


A teraz
jeśli chcesz mnie
zranić
musisz mieć
nóż


Katarzyna Pakuła

sobota, 3 lipca 2010

***[wychodzenie...]


wychodzenie

spoglądanie

na siebie nie sobą


wewnątrz
zewnątrz


prawda

pokora

świadomość


Katarzyna Pakuła

piątek, 2 lipca 2010

Zegar umarł...Katarzyna Pakuła


zegar umarł
powiesił się
nie zniósł tykającego jądra
czuł się współwinny

ludzie tak często mu grozili
wykrzykiwali
przeklinali

a jemu
słowa usprawiedliwienia
więzły w gardle
między tik a tak


Katarzyna Pakuła