Nie ukrywam, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska jest moim poetyckim idolem. Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać Jej sylwetki. Na tym blogu podzielę się z Wami Jej wierszami, bo są piękne. Znajdziecie tutaj też wiersze innych poetów. Wszystkie, które lubię i mają dla mnie znaczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Percy Bysshe Shelley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Percy Bysshe Shelley. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 listopada 2010

„Strofy” Percy Bysshe Shelley

Gdy ktoś lampę roztrzaska,
W ciemnym pyle światło jej kona;
Gdy wiatr chmurę rozwieje,
Gaśnie tęcza na niebie rozjarzona.
Kiedy zerwie się struna,
W zapomnieniu ginie pieśń zaczęta;
Kiedy usta zamilkną,
Słów najdroższych nikt już nie pamięta.

Gasną blaski i tony,
Kiedy zniszczył los lampę i lutnię:
Tak i w sercu nie zabrzmi
Żadna pieśń, tylko lament
Jak ów wiatr, co wśród ruin przeraża,
Albo fale bijące
W brzeg, żałobne, po śmierci żeglarza.

Miłość, gdy się poczyna,
Każe gniazdo bezpieczne porzucić,
W kruchym, słabym zamieszkać-
I utracić wszystko. Tak się smucisz,
O miłości, tak płaczesz!
Czemu szczęścia swego strzec nie umiesz?
Co najkruchsze- wybierasz
Na kołyskę, na dom swój, na trumnę.

Będziesz miotać się w żalu,
Niby kruki, które wiatr kolebie.
I wyszydzi cię rozum-
Zimne słońce na grudniowym niebie.
W twoim gnieździe wysokim
Każde źdźbło w marny pył się przemieni.
Będziesz naga, wyśmiana,
Gdy spadają liście w mrok jesieni.


Percy Bysshe Shelley
tłum. Zygmunt Kubiak